Jazda po łuku to moja betka. Za to

śr., 11/14/2007 - 20:13

Jazda po łuku to moja betka. Za to po mieście jeżdżę ponoć jak zawodowiec. raczej jak średnia melepeta, ale przecież z instruktorem sie kłócić nie będę.

Kot mi uciekł... kotka, Luna... od dwóch dni jej nie ma. Martwię się. W końcu to moja maskotka i przytulanka o niespotykanej umiejętności aportowania zabawek.....

Nie widział ktoś może?